Jezus, Jezus, Jezus...
Po pierwsze: przechodząc, ujrzał! Ważne, że nie tylko spojrzał, ale chciał jeszcze zatrzymać wzrok, siłę, zaintersowanie, itd.
Trzeba też przyznać, że obiekt zainteresowania nie był jakoś specjalnie interesujący. Okazał się nim ...niewidomy od urodzenia. Ciekawe, nikt jakoś nie zwracał na kalekę uwagi. Już od lat! Nawet się do niego przyzwyczaili, albo wiecej jakby wrósł w ich krajobraz. Był puzlem z napisem: "niewidzący od urodzenia". Niektorzy mijając go nawet się nie zastanawiali, komu do puszki wrzucają klepaki. Po prostu, biedny bo niewidomy, a niewidomy, bo w jakimś stopniu związany z grzechem swoim lub wplątany w grzech rodziców albo krewnych. Wrzucają zatem drobniaki lub nie wrzucają i przechodzą dalej, z myślą, że ludzkiej biedy nie brakuje. I ze współczuciem (dla siebie, rzecz jasna, bo jeszcze dziś się na nią napatrzą). Aaaa Jezus spojrzał i ...dostrzegł coś niezwykłego w tym człowieku! Potrafisz tak?

Po wtóre: czy nie tknęło cie, gdy św. Jan wspomina, że "niewidomy" zobaczył Jezusa dopiero, gdy stoczył bitwę z ważnymi tego świada dając śœiadectwo o Jezusie? Właśnie wtedy, po świadectwie, że Jezus żyje, że wierzy w Niego; że On przmienia jego życie... Jezus dopiero wtedy zaczyna działać! A ty wytrzymasz to napięcie wtedy jesteś gotowy/-wa żeby Go zobaczyć w swoim życiu!

Dobrego dnia!
St. Andrew Bobola RC Church

1 Leysfield Road
Hammersmith
London W12 9JF
United Kingdom
+44 (0) 208 743 8848

Radio Bobola
Copyright © 2021 St. Andrew Bobola Polish RC Church in London. Wszelkie prawa zastrzeżone.